Kryptowalutowy entuzjasta
W 2016 roku podjąłem decyzję, która na zawsze zmieniła moje życie. Codzienna rutyna — praca, jedzenie, sen — przestała mi wystarczać. Czułem, że to nie jest to, czego chcę od życia. Pragnąłem więcej: więcej wiedzy, więcej wolności, więcej możliwości. Przede wszystkim chciałem, by to pieniądze zaczęły pracować dla mnie, a nie odwrotnie.
W tamtym czasie internet zalewały programy typu rev-share, wszelkiego rodzaju MLM-y i inne “szybkie sposoby na zarobek”. Brzmiało to jak droga na skróty, ale wiele z nich okazało się zwyczajnym scamem. “Czym jest życie bez ryzyka?” — pomyślałem. Zaryzykowałem… i straciłem. Nie miałem jeszcze wystarczającej wiedzy, działałem impulsywnie. Dziś wiem, że to była bezcenna lekcja. Czas prób i błędów, który nauczył mnie pokory i wyciągania wniosków.
Wtedy po raz pierwszy poważniej zainteresowałem się Bitcoinem. Kupowałem go poniżej 1000 dolarów, traktując głównie jako środek płatności. Niestety, większość tych BTC straciłem przez błędne decyzje i zbyt duże zaufanie do niewłaściwych projektów. Udało mi się jednak zachować 0.5 BTC, które trzymam do dziś — jako pamiątkę i symbol tej drogi. Z czasem, dzięki metodzie DCA (Dollar Cost Averaging), zacząłem budowywać swój portfel Crypto. I choć była to długa droga, dziś wiem jedno — nie zamieniłbym tej lekcji na żadną inną.


